czwartek, 29 marca 2018

Soniczna szczoteczka Beautifly do oczyszczania i masażu twarzy

Dzięki firmie Beautifly dostałam możliwość przetestowania szczoteczki sonicznej. Jako że poważnie zastanawiałam się nad kupnem tego typu wynalazku już od jakiegoś czasu, to nie wahałam się zbyt długo i przyjęłam tę propozycję. Do testów otrzymałam ten model szczoteczki: KLIK


Paczka ze szczoteczką przyszła do mnie bardzo szybko i powiem Wam, że od razu po jej otworzeniu byłam pozytywnie zaskoczona jakością wykonania szczoteczki. Jest solidna, dobrze wyprofilowana i wyważona - absolutnie nie jest to jakiś lekki plastik powleczony gumą. Silikon jest matowy, aksamitny i przyjemny w dotyku, a wypustki (silikonowe włoski), pomimo tego, że są delikatne dla twarzy, to wyglądają na trwałe. Po prawie miesiącu częstego używania szczoteczki wygląda ona identycznie jak w dniu, kiedy ją dostałam. 


Przed zdecydowaniem się na test szczoteczki zasięgnęłam opinii dziewczyn z Instagrama i dowiedziałam się, jakie wrażenia po używaniu podobnych produktów ma kilka z nich. Ogólnie opinie były raczej pozytywne, chociaż młodsze dziewczyny nie do końca widziały efekty stosowania takich szczoteczek. Obecnie, na bazie własnych doświadczeń, mogę tylko przypuszczać, że po prostu szczoteczki nie dadzą spektakularnych efektów na skórze mocno problematycznej (wymagającej ingerencji kosmetyczki), a także na skórze zupełnie bezproblemowej - tu po prostu utrzymają ten stan dzięki dokładnemu oczyszczeniu. Wiadomo, że poważnych problemów skórnych nie należy próbować "leczyć" na własną rękę, więc jeśli takowe macie, to zdecydowanie zasięgnijcie porady dermatologa, bo stosowanie internetowych porad może pogorszyć sprawę.


Swojej szczoteczki Beautifly używam raz na 2-3 dni do porządnego oczyszczania twarzy. Nie miałam pojęcia, że moja skóra może być tak miękka, gładka i czysta po jakimkolwiek domowym zabiegu. Do oczyszczania używam toniku, tak jak robiłam to do tej pory - po prostu staram się go aplikować bezpośrednio na skórę i, kiedy cała twarz jest nim zwilżona, włączam szczoteczkę. Teoretycznie szczoteczka silniejszą wibracją informuje, kiedy należy przejść do oczyszczania kolejnej partii twarzy, ale wcale nie trzeba się tego trzymać i można oczyszczać każde miejsce dowolnie długo :)


Po tym pierwszym etapie na oczyszczoną twarz nakładam serum i włączam drugi tryb szczoteczki - masaż. Serum idealnie się wchłania, a skóra jest dobrze ukrwiona. Masaż może mieć także walor relaksacyjny ;) W moim przypadku skóra po masażu jest lekko zaczerwieniona - wynika to pewnie z tego, że mam ogromne skłonności do podrażnień. Tak czy inaczej, po kilku minutach zaczerwienienie mija, a skóra pozostaje gładka, czysta i rumiana. 


Plusy:
  • moja skóra po użyciu szczoteczki jest gładka, jak nigdy dotąd
  • serum czy krem wchłania się zupełnie inaczej niż po zwykłym oczyszczaniu twarzy, teraz twarz wręcz wypija te produkty
  • to zupełnie co innego niż oczyszczanie skóry samym płynem micelarnym lub nawet silikonową szczoteczką
  • już po pierwszym użyciu z mojej twarzy zniknęły suche skórki, które zazwyczaj potrafiły przetrwać nawet peeling. Właśnie to przekonało mnie do tej szczoteczki.
  • w zależności od potrzeb i ochoty można wybrać jeden z dwóch możliwych sposobów użycia - oczyszczanie lub masaż poprawiający krążenie
  • szczoteczka jest tak dobrze i solidnie wykonana, że naprawdę wprawiła mnie w zdumienie
  • wydajna bateria - odkąd otrzymałam szczoteczkę nie ładowałam jej ani razu (a zaraz minie miesiąc)
  • estetyczny wygląd szczoteczki, łatwe czyszczenie
  • dodawany przez producenta woreczek do przechowywania (w kolorze naprawdę intensywnej fuksji)
  • wodoodporność IPX 7 - szczoteczka może być używana nawet pod prysznicem
  • niska cena - 149,99zł (jest to niewygórowana cena szczególnie w porównaniu do lidera rynku - Foreo Luna, której ceny oscylują w okolicach 400-500zł)
Minusy:
  • niedostępna stacjonarnie
  • niestety nie wiem, jak wypada jej porównanie z Foreo, a pewnie byłaby to wartościowa informacja
  • jak każda tego typu szczoteczka - nie może być używana z preparatami posiadającymi drobinki (peeling), ponieważ zniszczeniu mogą ulec silikonowe wypustki
  • tryb masażu poprawia ukrwienie skóry i może w związku z tym powodować jej chwilowe zaczerwienienie
  • może lepiej byłoby, gdyby szczoteczka była jeszcze cieńsza na brzegach? Pozwalałoby to na bezproblemowy dostęp do każdego rejonu twarzy
  • do ładowania szczoteczki przeznaczony jest kabel USB, a w zestawie nie ma kabla pozwalającego na ładowanie ze standardowego gniazdka. Dla mnie nie jest to uciążliwe (tym bardziej, że szczoteczka rozładowuje się wyjątkowo wolno), ale domyślam się, że dla niektórych z Was mógłby to być minus.


Podsumowując: szczoteczka spełniła moje wszystkie oczekiwania i zaskoczyła wysoką jakością wykonania. Nie mogłabym wyobrazić sobie lepszego produktu do testowania :)
Co sądzicie o sonicznym wspomaganiu oczyszczania twarzy? Stosujecie szczoteczki tego typu? Może dopiero zaczniecie?

2 komentarze:

  1. Kusi mnie to urządzonko, ale nie wiem czy tak na prawdę warto. Może niedługo się jednak na nie zdecyduje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dodaj swoją stronę Za darmo !!!

    http://dobry-ebook.forumpolish.com/f8-katalog-stron

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2019 Marysia daily , Blogger