niedziela, 30 grudnia 2018

Książka i audiobook "Nie tłumacz się, działaj! Odkryj moc samodyscypliny" / "No Excuses!: The Power of Self-Discipline" - Brian Tracy

Książka i audiobook "Nie tłumacz się, działaj! Odkryj moc samodyscypliny" / "No Excuses!: The Power of Self-Discipline" - Brian Tracy - recenzja

Dziś u mnie recenzja książki mówcy motywacyjnego - Briana Tracy. Jest to osoba, której nie trzeba przedstawiać nikomu, kto interesuje się samorozwojem, a zna go również mnóstwo osób niezwiązanych z zagadnieniem motywacji. Już kiedyś pisałam Wam o krytyce dzieł motywacyjnych (KLIK), ale teraz spróbuję podejść do tematu bez żadnych uprzedzeń.

Brian Tracy jest chyba najwybitniejszym mówcą motywacyjnym. Pochodzi z Kanady, ale działa na arenie międzynarodowej, wykładając nie tylko w Ameryce, ale i w Europie czy Azji. Napisał mnóstwo książek dotyczących samorozwoju, dyscypliny i motywacji, prowadzi szkolenia z różnych zakresów. Z jego działalnością możecie zapoznać się na stronie www.briantracy.com, na której do pobrania jest sporo darmowych szkoleń.

Książek Tracy’ego nie czytałam w formie papierowej - odnalazłam anglojęzyczne audiobooki na storytel.pl. Są one czytane przez samego autora, co według mnie jest naprawdę świetnym pomysłem. Język jest jednak stosunkowo prosty i zrozumiały - myślę, że osoby na poziomie B2 bez trudu zrozumieją treść książek. Zachęcam Was też do zapoznania się z ofertą Storytel - pierwsze dwa tygodnie nie kosztują nic, a pozwalają na sprawdzenie czy taka forma „czytania” książek zda u Was egzamin. Ja lubię słuchać audiobooków prowadząc samochód, sprzątając w domu, czy nawet chodząc po sklepach ;) Oferta Storytel wciąż się powiększa, a już teraz znajdziecie tam książki w różnych językach - łącznie z wieloma nowościami wydawniczymi, czytanymi przez znanych aktorów. Po dwóch darmowych tygodniach za każdy kolejny miesiąc trzeba płacić 29,90zł, co wydaje się być bardzo rozsądną ceną, biorąc pod uwagę obecne ceny książek papierowych i ebooków. Ale wpis miał dotyczyć książki Tracy’ego, więc do rzeczy!

Wiecie, że nie jestem fanką coachingu i mówców motywacyjnych... Wielu współczesnych mówców zaczynało swoją przygodę właśnie od czytania książek Tracy’ego. To może dawać pewien ogląd na twórczość tego autora. Ja uznaję go za jednego z pionierów mów motywacyjnych. Sama pierwszy raz zetknęłam się z tym zagadnieniem po usłyszeniu fragmentu audiobooka „Eat that frog” jakieś 10 lat temu. Pamiętam, że wzbudził u mnie raczej śmiech niż poczucie wszechogarniającej inspiracji ;) (audiobook "Zjedz tę żabę" po polsku: KLIK).

Czy znalazłam coś odkrywczego i inspirującego w „The Power of Self-Discipline„? Autor dużą wagę przykłada do konkretyzacji celów i długoterminowych planów. Nie wydaje mi się, żeby mówił rzeczy bardzo innowacyjne, raczej ubiera w słowa to, z czego wszyscy zdają sobie sprawę. Podkreśla rolę konsekwentnego działania, nawet takiego, które natychmiastowo daje niewielkie efekty. Ciężka praca jest według niego warta więcej niż talent, liczy się także podtrzymywanie efektów (Tracy prezentował to na podstawie efektów ćwiczeń fizycznych - aby utrzymać dobrą formę nie można zaprzestać ćwiczenia po uzyskaniu np. docelowej wagi). Ważny jest też zestaw zasad moralnych, którymi każdy z nas się kieruje - historie, które czytamy i którymi się otaczamy wpływają na nasze długofalowe działania. Tak, jak młodym żołnierzom warto przytaczać opowieści o słynnych dowódcach czy strategach, tak biznesmenów dobrze zaznajamiać z losami finansowych gigantów. Liczy się budowanie własnego charakteru, a dobre inspiracje poparte konkretnymi wynikami są w tym procesie jak najbardziej wskazane.
Tracy wielokrotnie zachęca czytelników do zastanawiania się nad sobą, wyobrażania sobie swoich celów i marzeń (potęga wizualizacji - pewnie nie kojarzy się Wam to zbyt dobrze ;), a następnie weryfikację własnego postępowania i odpowiedzi na pytanie, czy aktualne zachowanie rzeczywiście prowadzi do osiągnięcia oczekiwanych efektów. Na swoim przykładzie Tracy pokazuje, jak można zmienić własne życie - wziąć odpowiedzialność za swoje działania lub ich brak. Sam Tracy nie zawsze był odnoszącym sukcesy, popularnym autorem. Przez jakiś czas po skończeniu liceum pracował fizycznie za minimalną pensję, mieszkał w bardzo kiepskich warunkach, nie miał zdanej matury. Aż pewnego dnia doszedł do wniosku, że przecież jego życie nie jest żadną „próbą” przed czymś większym - ono już się toczy, a czas ucieka.

W książce "Nie tłumacz się, działaj!..." jednym z kilku cytatów, które do mnie przemówiły jest ten: w życiu pracujecie po to, aby osiągnąć własny cel, albo pracujecie, realizując cele innych ludzi. Oczywiście cytat przemówił do mnie nie na tyle mocno, żebym z miejsca zaczęła zmieniać swoje życie, ale te słowa dały mi do myślenia z racji faktu, że od ponad roku coraz intensywniej przygotowuję się do założenia własnej firmy. Innym cytatem zapadającym w pamięć są słowa o prokrastynacji - jest ona nie tylko złodziejem czasu, ale i złodziejem życia. Nie da się z tym nie zgodzić.

Kto z Was co roku robi postanowienia noworoczne? Myślicie o nich czy je spisujecie? Jeśli zależy Wam na ich spełnieniu, Wasza szansa wzrośnie dziesięciokrotnie, jeśli spiszecie je na papierze. To samo tyczy się każdego z Waszych marzeń. 
Przy spisywaniu liczy się także konkretyzacja postanowień i narzucanie ograniczeń czasowych - duży cel można podzielić na kilka małych, które są możliwe do określenia w czasie. Wskazane jest iść nawet o krok dalej - warto zastanowić się nad wszystkimi możliwymi przeszkodami, posiadanymi zasobami, działaniami, które trzeba podjąć. Na przykładzie celu, który ja staram się zrealizować ostatnimi czasy mogłoby to wyglądać tak... Chcę schudnąć. W moim przypadku jest to 20kg. Nie postawię tak ogólnego celu, bo nic nie będzie mnie motywowało, kiedy sukces będzie wizją tak odległą. Mogę dzielić planowane kilogramy na miesiące (1-2kg miesięcznie, 0,5kg na tydzień byłoby super rezultatem), mogę też mierzyć swoje postępy centymetrami lub ubraniami, w które znów się mieszczę. Pora na rozpisanie planu - ile razy w tygodniu ćwiczyć, jakie ćwiczenia wykonywać? Czego mi potrzeba do tych ćwiczeń? Czy mam potrzebne ubrania, karnet na siłownię, czy wiem, jak ćwiczyć? Kiedy mogę znaleźć czas na ćwiczenia? Nakreślenie tak konkretnego planu pomoże zabrać się do działania. Oglądanie historii osób, które schudły dodatkowo będzie inspirować, oglądanie profesjonalnych sportowców na pewno wpłynie pozytywnie na jakość wykonywanych ćwiczeń.
Wydawałoby się, że oglądanie filmów na YouTube jest kompletnie nieważne i to strata czasu, ale otaczanie się określoną tematyką wywiera znaczący wpływ na myślenie. Niestety w taki sposób łatwo popaść w obsesję, która spowoduje, że płomień szybko rozgorzeje, ale przy okazji spali wszystko dookoła, albo po prostu wyczerpie wszystkie Wasze zasoby. Takie nastawienie na cel może też doprowadzić do nieustannego poczucia wyrzutów sumienia i obarczania się winą za brak samozaparcia skutkującego spektakularnymi efektami. Dlatego ja nie poddawałabym się ślepo zaleceniom Tracy’ego, chociaż sporo jego rad jest wartych wcielenia w życie. Ja gorąco zachęcam do np. spisywania planów i robienia list. Tracy w tej książce poświęca kilka rozdziałów aktywności fizycznej i zdrowiu - moim zdaniem ogólne założenia są oczywiście dobre, ale niekiedy poparte trochę archaicznymi argumentami i nieodpowiadające współczesnej wiedzy.

Dwie książki Tracy'ego, które do tej pory przeczytałam były przeznaczone głównie dla "handlowców". W każdej z nich wielokrotnie powtarzało się zdanie "If you want to increase your sales and make more money..." - co sprawia, że treść trochę traci na uniwersalności, bo przecież nie każdy jest sprzedawcą. Jeśli wasz zawód (aktualny lub wymarzony) polega na sprzedaży produktów, to wydaje mi się, że lektura tej książki będzie dla Was cennym doświadczeniem. Znajdziecie w niej wiele interesujących rad, które rzeczywiście przekładają się na uzyskiwanie lepszych efektów. Ale ostrzegam - niektóre fragmenty są przepisem na prostą drogę do pracoholizmu - przychodź do pracy godzinę wcześniej, wychodź godzinę później, nie chodź na lunch, nie rozmawiaj ze współpracownikami w trakcie pracy (wow!). Czy to brzmi według Was jak dobre rady? Jak w tym wszystkim można dbać o swoją psychikę? Znam jedną osobę która wcieliła takie rady w życie i rzeczywiście odniosła sukces, ale poniosła spore koszty w sferze osobistej. Do tego doszło ciągłe dbanie o pozory - garnitury z najwyższej półki, chwalenie się pieniędzmi, wstydzenie się własnej rodziny. Sami możecie zgadnąć, jak wpłynęło to na relacje z bliskimi. Kult pieniądza stał się główną osią życia tej osoby i finalnie to właśnie pieniądze były jedynym, co tej osobie zostało. Oczywiście koszty wystawnego życia są ogromne, więc nawet stosunkowo wysokie zarobki to ciągle za mało, bo po odjęciu wydatków z pensji nie zostaje prawie nic. Chciałam tylko powiedzieć, że rady Tracy'ego zrobiły z mojego znajomego cyborga-pracoholika.

Potęga tytułowej samodyscypliny polega na nieuleganiu pokusom, wtedy żadne wymówki nie będą potrzebne. Branie odpowiedzialności za własne działania jest kluczem do zdania sobie sprawy z tego, ile każdy z nas może zrobić. Dbanie o samorozwój nigdy nie będzie stratą czasu i pieniędzy. To w skrócie dla mnie najważniejsze myśli, które można wyciągnąć z książki "Nie tłumacz się, działaj! Odkryj moc samodyscypliny" .

Dla kogo jest ta książka?

Dla handlowców, dla CEO, dla studentów marketingu, zarządzania, finansów i innych pokrewnych kierunków, dla osób chcących założyć własne firmy, dla specjalistów od HR. Sporo rad jest uniwersalnych i może przydać się każdemu, kto chce lepiej zorganizować swój czas i osiągnąć wymarzone cele (finansowe, osobiste, naukowe...).

PS. Głos i intonacja polskiego lektora czytającego książkę Tracy'ego jest dla mnie nie do zniesienia. Po angielsku książkę czyta sam autor i o wiele przyjemniej się go słucha, chociaż jego głos jest momentami bardzo usypiający

Link do wydania z roku 2015, dostępnego tanio na stronie PWN: KLIK (23,94zł)
Link do książki w księgarni Bonito: KLIK (32,44zł)
Link do audiobooka w księgarni Bonito: KLIK (25,94zł)
Link do polskiej wersji na storytel: KLIK
Link do angielskiej wersji na storytel: KLIK

Tytuł: Nie tłumacz się, działaj! Odkryj moc samodyscypliny / No Excuses!: The Power of Self-Discipline
Autor: Brian Tracy
Wydawnictwo: Helion
Rok wydania: 2017 
Liczba stron: 248
Okładka: twarda
Cena okładkowa: 49,90zł (audiobook 39,90zł)

4 komentarze:

  1. Pierwszy raz słyszę to nazwisko, ale ja i motywacja bardzo rzadko idziemy ze sobą w parze XD Choć czasem myślę, że warto posłuchać/poczytać nawet takie oczywistości, które niby każdy wie, ale mimo tego rzadko z nich korzysta. I mimo że handlowcem nie jestem, może kiedyś będę miała okazję przeczytać jego książki. Pozdrawiam i życzę samych cudownych chwil w nowym roku! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :) Tobie też życzę samych wspaniałości w 2019! A co do książek motywacyjnych - czytając je rzeczywiście istnieje jakaś szansa, że jedną ze stu rad weźmiemy sobie do serca i coś zmienimy. To zawsze coś :)

      Usuń
  2. Przeważnie jest tak, że każdy doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że trzeba się wziąć a garść i działać, ale w praktyce bywa różnie, również u mnie. Niestety ciężko się zmotywować, człowiek z natury jest leniwy i lubi iść na łatwiznę :) powodzenia dziewczyny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest wiele takich dziedzin, w których doskonale się orientujemy i wiemy, co należy robić, a czego powinno się unikać - chociażby kwestia zdrowego odżywiania ;) Czasem dobrze, jak ktoś to podsumuje i nawet taką oczywistą prawdę wtłoczy nam po raz kolejny do głowy :)

      Usuń